Oduczamy złych nawyków

Napisano dnia 07/02/2017 przez a.badetko@euro-med.net.pl

Rozmowa z Magdaleną Drogoń, rehabilitantką Grupy Medycznej Euro-Med w Tychach.

- Na co powinni zwrócić uwagę rodzice w pierwszych 12 m-cach rozwoju swoich dzieci? Co może ich zaniepokoić?

- Rodzice powinni zwrócić uwagę  jak długo dziecko  śpi. Taki  maluszek potrzebuje   18h snu na dobę, oczywiście  z przerwami na jedzenie. Poza tym niech obserwują czy noworodek po urodzeniu potrafi ssać, jak układa głowę w łóżeczku lub czy jest nerwowy itp. Warto zwrócić uwagę, kiedy trzymamy dziecko, czy  „przelewa się” przez ręce  (jest „lejkowate”) lub odwrotnie - jest bardzo napięte.

- Jak można rozpoznać nadmierne napięcie mięśniowe?

- Dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym dużo płaczą, są niespokojne, mało śpią, często się prężą, mają trudności z ssaniem piersi, często występuje u nich refluks (ulewają). Obserwuje się u nich opór w trakcie poruszania kończynami podczas zginania oraz prostowania, co może utrudniać pielęgnację, choćby czynność wykonywaną bardzo często przez rodziców, jak zmiana pieluszki. Wzmożone napięcie mięśniowe może występować również w innych częściach ciał (brzuch, twarz).  Dodatkowo może być ułożone w kształcie banana, chociaż inni powiedzą , że przypomina literkę „C”  (to tzw. asymetria ciała). Poza tym warto zwrócić uwagę jak córka lub syn układają głowę. Mogą trzymać cały czas np. w prawo i nie patrzą w ogóle w drugą stronę, jakby jej nie widziały. W efekcie główka z jednej strony może robić się płaska i mniej jest na niej włosów.

- Jak rodzice mogą w domu sobie z tym radzić? Czy jeśli dziecko patrzy na lewo, to muszą stać z jego prawej strony i zachęcać tak do skierowania tam głowy?

- Tak. Mogą np. wziąć zabawkę i zaciekawić nią malucha do odwrócenia głowy w druga stronę. Kiedy dziecko leży na plecach niech rodzic w odległości 20 -30cm trzymał zabawkę, by dziecko skupiło wzrok tylko na zabawce, którymi warto wodzić przed jego oczami. Maluszek ma  samoistnie  podążać wzrokiem za przedmiotem.

- A do którego miesiąca życia dziecka „lubienie” jednej strony nie powinno niepokoić?

- Myślę, że maksymalnie do drugiego miesiąca. Od 2 – 3 miesiąca i powyżej  dziecko powinno już  leżąc na plecach unosić głowę coraz wyżej i potrafi utrzymać ją trochę dłużej, jak również potrafi leżeć na brzuszku, podpierając się na przedramionach , odwracać główkę, a także rozglądać się na boki. Fachowo ten etap rozwoju nazywa się dziobaniem. Wtedy też leżąc na plecach bawi się rękoma  i przekracza  nimi linię środkową ciała (to linia biegnąca przez środek mostka w stronę spojenia łonowego, optycznie dzieli ciało na dwie równe części - przypis AB.).

- Do 18 miesiąca życia dziecko powinno już chodzić -  tak mówią lekarze. A co jeśli nie robi tego? Czy problem może być tylko np. w niewykrytej wadzie wzroku, przez co maluszek nie ma motywacji do odkrywania świata, a  tym samym nie rozwija się psycho-motorycznie?

- Też, ale przyczyn tego stanu jest wiele. Jedną z nich są wspomniane napięcia mięśniowe lub ich brak. W wyniku tego dziecko nie ma siły oraz możliwości, by cokolwiek zrobić. Trzeba go wtedy stymulować i uaktywnić metodami rehabilitacyjnymi. Wszystko to robimy, by pokazać mu prawidłowe wzorce ruchów.

-Przeszliśmy płynnie  do metod rehabilitacji dzieci: Voyty, NDT Bobath. Która z nich jest lepsza?

- Obie są dobre. „Voytowcy” uznają , że poprzez  stymulację danych punktów aktywujemy mięsień do pracy i wykonania prawidłowego ruchu. Tym samym oduczamy  pacjenta  patologicznych wzorców ruchowych. Oczywiście jest to normalne, że podczas badań lub  ćwiczeń dziecko będzie płakało i denerwowało się albo marudziło.

- No właśnie, ale odczarujmy mit, że robimy mu krzywdę… Wiele mam, ojców widząc jak rehabilitant wykonuje testy funkcjonalne np. chwytając dziecko z rękę i nogę po jednej stronie ciała lub tylko za nogę, buntuje się.

-  Tak. Należy wskazać, że nie robimy dziecku krzywdy i rodzic nie ma czego się bać. Albowiem te testy trwają króciutko, a na celu mają sprawdzenie reakcji dziecka  oraz  prawidłowości jego odruchów. To pozwoli ustalić diagnozę, a następnie dla każdego maluszka indywidualnie dobierany jest program leczenia. Podczas testów i późniejszych ćwiczeń dziecko płacze, ponieważ nie wie, co się z nim dzieje. Jest wystraszone. Może być markotne. Cała sytuacja jest przecież dla niego nowa podobnie jak dotyk obcej osoby. Stymulacja punktów w przypadku metody Voyty nie jest bolesna, a  przynajmniej nie powinna taka być. To jest malutki ucisk danego miejsca, który wyzwala prawidłową reakcję mięśnia.

- Praca z rehabilitantem w przypadku tej metody, niezależnie od postawionej diagnozy, polega na częstych konsultacjach i konsekwencji. A kiedy można spodziewać się efektów, czy już po 2-3 miesiącach?

- W tej metodzie terapeuta uczy rodzica w jaki sposób ma prawidłowo ułożyć dziecko do ćwiczeń oraz, które miejsca ma dociskać. Ćwiczyć należy 4 razy dziennie po 2-3 minuty, jak dziecko starsze, to niewiele dłużej. Do terapeuty przychodzi się 1-2 razy w tygodniu. Trudno mówić efektach w rozpiętości czasowej.  Mogą być  już widoczne po 2-3 miesiącach, ale pamiętajmy,  że każde dziecko jest inne. Jeżeli nie ma postępów, to warto odwiedzić pediatrę, neurologa i innych specjalistów, by szukać przyczyny jego stanu.

- Druga metoda, o której wspomniałyśmy, to NDT Bobath. Tu z kolei z dzieckiem pracuje rehabilitant, a rodzic ćwiczy pociechę, poprzez…poprawne wykonanie czynności pielęgnacyjnych, np. zmiany pieluch?

-  Tak. Pokazujemy rodzicom jak prawidłowo kłaść dziecko do łóżka, w jaki sposób je nosić, karmić , przewijać, a nawet przebierać . To także są ćwiczenia dla maluszka, ponieważ utrwalamy poprawne wzorce. Jeśli dziecko ma problemy z asymetrią ciała można go przekładać z boku na bok. Natomiast rehabilitant pracuje z małym pacjentem na zajęciach odpowiednimi technikami, które też mogą być trudne dla podopiecznego.

- I na końcu zapytam o kolejny problem, czyli nadwrażliwość lub niewrażliwość na bodźce: dotyk, zapach, smak i inne. Niektórzy rodzice mówią: bo on / ona ma taki charakter. Nie lubi się przytulać, głaskać i jest przewrażliwiony, bo drażni go metka na bluzce…

- No właśnie i wtedy widać, że jest jakiś problem. A czasem rodzice mówią odwrotnie, że dziecko tak się tuli, że oni boją się go zgnieść. A ono po prostu potrzebuje mocniejszego bodźca i docisku. Wtedy widać, że układ nerwowy nie funkcjonuje jak powinien. Dziecko nie ma też czucia głębokiego (lokalizowanie części ciała w przestrzeni – przypis AB). Rodzice powinni zwrócić uwagę na np. niechęć do dotykania, unikanie mycia uszu oraz przytulania lub brak aktywności w  zabawie z rówieśnikami. Te dzieci mogą być zamknięte w sobie, boją się nowości i kontaktu z innymi, a czasami tego bodźca nadmiernie szukają. 

-Dziękujemy za rozmowę. Myślę, że wiele wniosła do wiedzy rodziców.

 A.Badetko

© 2013 EURO-MED.NET.PL
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projekt i realizacja: : Web-Profit